Od tamtego czasu KFC jest najlepszym japońskim jedzeniem świątecznym Grudzień 1974, zaledwie cztery lata po pojawieniu się pierwszego sklepu KFC w Japonii. … Dzisiaj w każde Boże Narodzenie około 3.6 miliona Japończyków zajada się smażonymi specjałami z kurczaka pułkownika. Boże Narodzenie w Tokio Podróżni, którzy znajdą się na Boże Narodzenie w Tokio, dotrą do miasta, “ubrany” w świątecznym świecącym stroju (przechodząc przez nocną stolicę Japonii można podziwiać pokaz świetlny). Japończycy mają wiele swoich tradycji i są do nich bardzo przywiązani. Z drugiej strony są szalenie otwarci na obce zwyczaje i bardzo chętnie je przejmują, naturalnie mieszając z własnymi. Boże Narodzenie to święto chrześcijańskie, a w Japonii najbardziej popularną religią jest sintoizm - wielobóstwo oparte na japońskiej Boże Narodzenie w Japonii nigdy nie było bardzo popularne. W ciągu ostatnich kilku lat narodziła się nowa, świecka tradycja, która sprawiła, że tradycja mocno połączyła się z popkulturą. . Od pierwszego dnia mojego pobytu w Japonii wszędzie byłem witany świątecznie przystrojonymi choinkami. Oczywiście, mają one pochodzenie komercjalne, co do tego nie mam wątpliwości, dlatego jest ich najwięcej w sklepach i wielkich domach towarowych. Oczywiście są one również zaordynowane przez władze administracyjne wielkich i małych municypiów. Jasne jest dla mnie, że nie stanowią one uroczystego wyznania wiary chrześcijańskiej - nawet te choinki domowe. Wiem, że nie towarzyszy im czytanie Biblii, czy pójście do kościoła na pasterkę. Zdaje sobie sprawę, ze wszędzie obecny czyli nasz św. Mikołaj który rozdaje prezenty i jest przyjmowany radośnie przez miejscowa populacje nie skłoni nikogo do modlitwy, a tym bardziej do zmiany religii, ale mimo wszystko, również z punktu widzenia fenomenu religijności jest to zadziwiające. Zadziwiające, że tyle sympatii a nie tylko oficjalnej kulturalnej tapety posiada Christmas, jak tu się mówi. Zadziwiające, że wiesza się nie tylko ozdoby, ale nawet na wielkich reklamowych ogłoszeniach umieszcza się słowo "Christmas", a radio którego właśnie słucham zapowiada rożne christmasowe atrakcje, tym bardziej, że w tym roku oprócz soboty i niedzieli, również wigilijny poniedziałek jest dniem wolnym od pracy, bo są to urodziny cesarza. Zadziwiające, że w protestanckim przedszkolu w pokazie jasełek na które byłem zaproszony brały udział nie tylko dzieci chrześcijańskie, a ich rodzice obecni na przedstawieniu bardzo się tym radowali, gdyż był to dla nich przywilej i powód do dumy. Dziwny jest ten kraj, dziwne społeczeństwo - już całą godzinę radio Tokio nadaje program "Christmas songs". Oczywiście nie robią tego wbrew gustom i oczekiwaniom słuchaczy - nie przeszkadza im bynajmniej, że pieśni śpiewane są po angielsku. Chyba ich nie nudzą skoro nie jest to program jedyny, ale jest ich sporo. Dziwnie się czuję w tym zlaicyzowanym kraju, jak mi to zapowiadano przed przyjazdem. Nikt ich przecież nie zmusza do pielęgnowania bożonarodzeniowej tradycji - ani misjonarze, (którzy dzisiaj w kościele katolickim Japonii stanowią gatunek niemal wymarły), ani zwycięzcy Amerykanie, którzy dawno już zapomnieli o tym zwycięstwie, a wiec kto? Oni sami bo oczywiście "Christmas" jest doskonały aby go wykorzystać komercyjnie. Oni sami - bo nobilituje to w jakiś sposób społeczeństwo japońskie dając wymiar otwartości jego kulturze na wymiar globalny współczesnego świata. Oni sami - nie wiem czy nie zostanie to odebrane jako przejaw skrzywienia zawodowego gdy powiem, że istnieje w Japonii spory kapitał sympatii do chrześcijaństwa jako odblask świętości plejady świętych misjonarzy jak na przykład Franciszka Ksawerego i Maksymiliana Kolbe. Może dlatego również wydaje się, że są oni bliżsi tradycji chrześcijańskiej i wartości chrześcijańskich, również - bliżsi od zlaicyzowanego społeczeństwa Europy Zachodniej, które boi sie choinek w szkołach i miejscach publicznych i lubuje się w urządzaniu kpin ze św. Mikołaja, rugując nawet Boże Narodzenie z języka codzienności i zastępując tę nazwę jakimiś językowymi, czy kulturowymi dziwolągami. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć. Warning: preg_match(): Compilation failed: invalid range in character class at offset 4 in /home/mjojaznb/domains/ on line 1120 Warning: preg_match(): Compilation failed: invalid range in character class at offset 4 in /home/mjojaznb/domains/ on line 1120 Warning: preg_match_all(): Compilation failed: invalid range in character class at offset 4 in /home/mjojaznb/domains/ on line 621 Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/mjojaznb/domains/ on line 628 Warning: preg_match_all(): Compilation failed: invalid range in character class at offset 4 in /home/mjojaznb/domains/ on line 621 Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/mjojaznb/domains/ on line 628Zastanawiacie się czy w kulturze azjatyckiej znalazło się miejsce dla Świąt Bożego Narodzenia? Otóż tak! Zaczęto je obchodzić w pierwszej połowie XX wieku. Wtedy związane były ze śmiercią ówczesnego cesarza Japonii. Dopiero z biegiem lat, kształtowały się coraz mocniej na wzór tych chrześcijańskich. Oczywiście święta te mocno różnią się od naszych – zachodnich. Powodem tego jest kultura. W Polsce czy Ameryce jest to uwarunkowane religijnie, w Japonii nie mają z nią nic wspólnego. Zatem jak wyglądają w kraju kwitnącej wiśni? Święta – bo określane są w ten sposób, to czas, który spędza się z rodziną, przyjaciółmi, mimo że nie są to dni wolne od pracy. Celebrują je głównie rodziny z dziećmi. Co ciekawe, Japończycy w ten dzień zamawiają lub wspólnie wychodzą do KFC, a jako deser podawane są torty, bardzo podobne do naszych urodzinowych – z białym kremem i truskawkami. Ulice przystrajane są już pod koniec listopada, pojawiają się też wtedy pierwsze iluminacje, które obecne są aż do nadejścia Nowego Roku. Niestety wszystkie dekoracje w postaci reniferów czy Mikołajów pojawiających się czy to na witrynach czy wśród przechodniów, znikają zaraz następnego dnia, tuż po Wigilii. Dlatego tak popularne wśród par są spacery i oglądanie iluminacji świetlnych, których jest naprawdę dużo. W Japonii Boże Narodzenie nie jest dniem wolnym od pracy. W tym kraju nie odprawia się też Pasterek o północy. Dla większości Japończyków są to święta przede wszystkim komercyjne. Dorota Hałasa – Japonia Dekoracje bożonarodzeniowe, czyli ubrane choinki i postacie Mikołajów, pojawiają się na ulicach miast na początku listopada. W domach towarowych można usłyszeć kolędy, nawet te, które mówią o narodzeniu Chrystusa. Kiedy prosi się o opakowanie prezentu, ekspedientka wyjmuje opakowanie z napisem „Merry Christmas”, czyli Wesołych Świąt. Z kolei prognoza pogody na japońskim yahoo zapowiadała „zimny wiatr na noc wigilijną”. Święta kojarzą się Japończykom głównie z tak zwanym „bożonarodzeniowym ciastem”, czyli biszkoptem z bitą śmietaną i truskawkami. Święta to okazja do obdarowania prezentem bliskiej osoby, szczególnie sympatii albo dzieci. Niektórzy jedzą wspólną kolację. Japońscy katolicy obchodzą Wigilię i Boże Narodzenie w kościele. W wigilię, w niektórych kościołach są nawet cztery Msze po południu i w nocy. Są odpowiednikami naszych pasterek. Nie ma jednak Mszy o północy, bo Boże Narodzenie jest dniem roboczym. Ponadto nie ma nocnej komunikacji. Po wcześniejszej Pasterce i w dzień Bożego Narodzenia odbywają się w przykościelnych salach świąteczne przyjęcia. Dla większości Japończyków, w tym też niektórych katolików, Boże Narodzenie kończy się 26 grudnia. Tego dnia świąteczne dekoracje ustępują miejsca sintoistycznym dekoracjom noworocznym. Życie bywa kapryśne i mimo wielkich planów od pewnego czasu nie mogłam napisać niczego nowego. Przypomniałam sobie jednak o artykule, który parę lat temu napisałam dla portalu i postanowiłam wyciągnąć go z wygląda Boże Narodzenie w Japonii?HistoriaPonieważ 90% mieszkańców Japonii wyznaje Buddyzm, Święta Bożego Narodzenia nie mają dla nich znaczenia religijnego nawet w najmniejszym stopniu. Dlaczego więc je w ogóle obchodzą? Ponieważ Japonia jest stosunkowo młodym krajem, który źródła swej kultury ma głównie w Chinach i Korei, Japończycy mają wiele kompleksów „narodowościowych” i chcą udowodnić za wszelką cenę, że to właśnie Japonia leży w centrum wszechświata. Skoro więc Amerykanie obchodzą Święta Bożego Narodzenia, które stanowią tak naprawdę jedno z najważniejszych wydarzeń w roku, to przecież Japończycy nie mogą być gorsi!KomercjaJapońskie Święta Bożego Narodzenia są przede wszystkim imprezą komercyjną. Wszędzie jest pełno świątecznych dekoracji, ludzie kupują prezenty, zupełnie jak u nas… ale czy na pewno?Pierwszą, najbardziej szokującą rzeczą na wystawie jednego ze słynnych japońskich sklepów był plakat Świętego Mikołaja powieszonego na krzyżu! No, ale o co wam w ogóle chodzi? Przecież krzyż to symbol religii katolickiej… No więc skoro Święta Bożego Narodzenia wiążą się z religią i krzyż też, a Mikołaj jest ściśle związany z obydwoma, to czemu nie? To świadczy o tym, że Japończycy w ogóle, w najmniejszym nawet stopniu, nie rozumieją tego, w czym próbują brać czynny dla odmiany zabawne, a nie szokujące, są reklamy z udziałem Świętego Mikołaja nurkującego pod wodą w akwariach wypełnionych kolorowymi rybkami. No bo czemu i nie?KuchniaTradycją narodową stało się dla Japończyków jedzenie ciasta na święta – im bardziej słodkie i paskudne, tym lepiej. Oczywiście musi być też pięknie udekorowane, inaczej się nie liczy. W każdym razie bez ciasta nie ma Świąt. Po 25 grudnia ciasta podobno tracą swój smak!Kolację wigilijną Japończycy mają bardzo nietypową. Spędzają ją w KFC! Obowiązkowo! Zwyczaj wziął się od amerykańskiego święta dziękczynienia. Skoro Amerykanie jedzą indyka, a na wyspach nie ma ich zbyt wiele… no cóż… trzeba zadowolić się kurczakiem, przecież to prawie jak taki mały indyk! Japońskie KFC w wigilię zarabiają ponad 20% swojego rocznego Japonii Święta Bożego Narodzenia nie są imprezą rodzinną! Japończycy stworzyli sobie coś na kształt drugich walentynek i Święta spędza się u nich z dziewczyną, żoną lub, co naprawdę u nich częste, z kochanką! Bardzo wiele podczas świąt zarabiają tak zwane „Love Hotel”.Oczywiście dzieci dostają prezenty, bo inaczej gdzie i po co byłaby ta komercja? Sporo dzieci w Japonii myśli, że Gwiazdka, to narodziny Świętego Mikołaja. Jest też choinka i cała masa świątecznych dekoracji w domu i poza nim. Wszystkie jednak muszą być obowiązkowo zdemontowane przed Nowym Rokiem, który stanowi prawdziwe, tradycyjne japońskie mają nawet swoją własną wersję „Jingle Bells”!Jinguruberu jinguruberu Suzu ga naru Suzu no rizumu ni hikari no wa ga mau Jinguruberu jinguruberu Suzu ga naru Mori ni hayashi ni hibikinagaraLinkiChristmas In Japan: Jingle Bells: Informacje zaczerpnęłam z jednej z prelekcji krakowskiego konwentu anime, B-Xmass con.

boże narodzenie w japonii